Dziecko na ślubie i weselu

©istockphoto akurtz
©istockphoto akurtz
Ustalanie listy gości często jest koszmarem, zwłaszcza, kiedy dochodzimy do punktu "dzieci". Zapraszać, czy nie zapraszać? A jeśli zapraszać, to jak się nimi zająć, żeby wszyscy - i dorośli, i małe szkraby - dobrze się bawili?

Dla wielu narzeczonych to naprawdę poważny problem. Sprawa nie jest prosta: tam, gdzie dochodzi do podejmowania takich decyzji, krzyżują się względy uprzejmościowe i finansowe, savoir-vivre, nasz stosunek do rodziny, nasze "lubienie" bądź "nielubienie" dzieci, doświadczenia wyniesione z wesel, na których byliśmy do tej pory, znajomość naszej rodziny i przyjaciół.

Za i przeciw

Do największych minusów zapraszania dzieci należą dwie rzeczy: koszt (przy dużej ilości maluchów zapłacimy za nie sporo, nawet jeśli uzyskamy rabat 50% dla dzieci do określonego wieku) i… ich rodzice. Rodzice, którzy nie panują nad swoimi pociechami, pozwalają im biegać w kółko, a także są odrobinę marudni i niezadowoleni z zaproponowanych rozwiązań. Musimy również pamiętać, że dzieci mogą być niespokojne, a nawet niegrzeczne, mogą też zwyczajnie bać się hałasu i nowych ludzi - nie każde dziecko "szybko się rozkręca" oraz jest bezpośrednie i przebojowe. Jeśli będzie się źle bawić, problemy mogą się spotęgować. Dlatego, jeśli dzieci są mile widziane, trzeba o nich pomyśleć. I to dużo wcześniej: wtedy panna młoda nie będzie zmuszana do tańczenia z dzieciakami w kółku, jeśli sama nie ma ochoty.

Zalet zapraszania dzieci jest jednak równie wiele. Główną jest chyba prosty fakt, że maluchy stwarzają rodzinną atmosferę, ceremonia i wesele z nimi są zwyczajnie pełne. Świetnie wyglądają również w swoich małych sukienkach i garniturkach: dlatego można je wykorzystać podczas filmowania czy robienia zdjęć. A także poprosić o pomoc w czasie ceremonii - nierzadko w niej pomagają (np. niosą do ołtarza obrączki).

Jest jeszcze aspekt rodziców. Niektórzy z nich mogą poczuć się urażeni, że nie zaprasza się ich z dziećmi. Poza tym, choć zdarza się to rzadko, jeśli dzieci nie są mile widziane na uroczystości, dorośli mogą odmówić przyjścia, szczególnie wtedy, gdy mieszkają daleko od miejsca, w którym odbywa się wesele.

Kiedy są już na weselu

Gdy decydujemy się na opcję "z dziećmi", warto przygotować się do niej wcześniej. Oczywiście, najłatwiejszą (ale i najdroższą) opcją jest wynajęcie animatora zabaw dla dzieci. Istnieją nawet firmy, które specjalizują się w organizowaniu czasu najmłodszym podczas wesel, choć równie dobrze mogą to robić znajome i kompetentne opiekunki do dzieci czy studentki pedagogiki. Dzieci z dobrym animatorem lub opiekunem (często nawet przebranym z klauna, wróżkę czy pirata) nie powinny sprawiać najmniejszego problemu.

Jeśli jednak z jakichś powodów nie chcemy lub nie możemy wynająć kogoś do sprawowania opieki nad obecnymi dziećmi, warto zatroszczyć się o podstawowe "dziecięce" sprawy. Po pierwsze: menu. Maluchy często mają zupełnie inny gust, niż dorośli i bardziej zasmakują im frytki albo hamburgery, niż wykwintne dania. A jeśli danie jest zupełnie inne, trzeba zatroszczyć się o wyraźne zaznaczenie miejsc dla dzieci, żeby obyło się bez żadnych pomyłek ze strony osób podających posiłki i dorosłych, którzy sadzają swoje pociechy.

Jedzenie i zabawy

Coraz częściej stosowanym rozwiązaniem jest oddzielny stolik dla dzieci, który zazwyczaj sprawdza się świetnie, bo integruje dzieci i pozwala im na wspólną zabawę. Eliminuje również nudę. Powinien znajdować się on jednak pod szczególną opieką dorosłych. Pamiętajmy jednak, że dziecko dziecku nierówne. Jeśli posadzimy z kilkulatkami szesnastoletnią dziewczynę, może poczuć się urażona i w pewien sposób wykorzystywana do pilnowania młodszego rodzeństwa.

Jeśli na sali nie ma miejsca na oddzielne miejsce dla najmłodszych, zróbmy dzieciakom mini-bufet, z kolorowymi napojami, słodyczami i owocami. Koło niego warto zostawić również nieco zabawek i kolorowanek, zwłaszcza, jeśli wesele rozpoczyna się wcześnie. Im więcej rozrywek zapewnimy maluchom, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będą się nudzić i sprawiać problemy. Kolorowanie obrazków i rysunki można też potem rozwiesić, na przykład na sznurku i zrobić z tego wystawę, lub zasugerować maluchom, żeby zebrały karteczki i ofiarowały je parze młodej w prezencie. Temu podobne rozwiązania zajmą je na długie godziny.

To też rodzina

Oczywiście, sposobów na zajęcie dzieci jest bardzo wiele. Wszystko zależy od inwencji państwa młodych, ilości środków i czasu. Najważniejsze jest to, żeby przygotować się na ich przyjęcie wcześniej. Dzieci pozostawione same sobie lub wyłącznie ich rodzicom, mogą nudzić się i rozrabiać, a nikt z nas nie chce, żeby kręciły się pod nogami państwa młodych w czasie pierwszego tańca.

Nikt nie powiedział, że wesele jest imprezą dla dorosłych. Organizuje się je, by razem z bliskimi ludźmi uczcić dzień swojego ślubu. A skoro dzieci należą do bliskich - naszych rodzin i przyjaciół - nie warto ich z góry wykluczać z grona zaproszonych, tylko i wyłącznie ze względu na wiek.


23.09.2011

NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów

Komentarze (1)

Twój podpis:
Twój komentarz:

~VESNA bajeczne imprezy 23.09.2011
Od ponad dwóch lat profesjonalnie zajmujemy się najmłodszymi gośćmi weselnymi na Dolnym Śląsku. Zapraszam na naszą stronę internetową www.weselnedzieci.pl
Szukaj
Newsletter
Katalog firm ślubnych
Katalog firm slubnych
Dodaj ogloszenie
modernform

Slubowisko Fulara & Żywczyk
Pomorski Serwis Slubny
PlanowanieWesela.pl