Przemawiamy na weselu
![]() ©istockphoto AleksandarPetrovic |
- Szczerze mówiąc, nie planowaliśmy wcześniej żadnych przemówień, jakoś umknął nam zupełnie ten temat w czasie przygotowań do ślubu - opowiada Iwona, mężatka od zaledwie kilku dni. - Dlatego też byłam mile zaskoczona, kiedy przed obiadem mój nieśmiały i bardzo przejęty tata zdobył się na odwagę i zabrał głos. Dziękował gościom i powitał mojego męża w rodzinie. Mówił też o emocjach, które towarzyszyły mu, kiedy lata temu brał za żonę moją mamę. Wtedy naprawdę trudno mi było opanować łzy - mówi dziewczyna.
Kto i po kim?
Niezależnie czy krótką, wygłoszoną publicznie mowę nazwiemy toastem, czy nieco dumniej przemową, zawsze będzie stanowiła miły akcent w czasie wesela. Przyjmuje się, że pierwszy głos powinien zabrać ojciec panny młodej i, jako gospodarz zabawy, podziękować gościom za przybycie oraz powitać wybranka córki w rodzinie. Następnie swoje podziękowania może wygłosić pan młody lub jego ojciec. Dopiero po tych bardziej oficjalnych wypowiedziach, miło jest, jeśli głos zabierze świadek, będący jednocześnie najbliższym przyjacielem pana młodego. Każda z wypowiedzi powinna zakończyć się wzniesieniem toastu na cześć świeżo zaślubionych małżonków, ich rodziców bądź przybyłych gości.
Oczywiście przemowy nie muszą i raczej nie powinny być wygłaszane bezpośrednio jedna po drugiej. Żeby nie zanudzać gości, lepiej jeśli pierwszy toast zostanie wzniesiony na początku uroczystego obiadu, a pozostałe na przykład po jego zakończeniu, przy deserze.
O czym mówić a co lepiej przemilczeć
W swój toast zawsze dobrze jest wpleść jakiś osobisty element, krótką, dowcipną anegdotę, na przykład dotyczącą poznania się młodej pary. Tutaj największe pole do popisu ma świadek, który, najczęściej z racji swojego młodego wieku, będzie mógł mówić w nieco swobodniejszym tonie niż szacowni ojcowie. Historyjki, o których chcielibyśmy opowiedzieć, powinny jednak być dobrze przemyślane. To co młodszym gościom wyda się zabawne i jedynie lekko frywolne, u seniorów może spotkać się z niezrozumieniem lub jeszcze gorzej - z konsternacją. Na to, co się mówi, szczególnie należy uważać na początku zabawy, kiedy dopiero zaczęto raczyć się trunkami i wszyscy są jeszcze w dobrej kondycji. Popularne na weselach ludowe przyśpiewki i toasty, wznoszone często w formie pikantnych wierszyków, lepiej odłożyć do czasu, kiedy większość gości będzie już w luźniejszych i bardziej skorych do żartów nastrojach.
Jak mówić i jak się do mówienia przygotować
Osoba, która przemawia powinna wstać. Reszta gości, również państwo młodzi, mogą w tym czasie swobodnie siedzieć, ale powinni powstrzymać się od rozmów, komentarzy i jedzenia czegokolwiek. Wszyscy, z wyjątkiem młodej pary, wstają dopiero na moment wzniesienia toastu. Jeśli jednak toast nie jest bezpośrednio za nowo zaślubionych, a na przykład za ich rodziców, to również młodzi z szacunku powinni wznieść go już na stojąco.
Wygłoszenie publicznie przemówienia, nawet jeśli tylko w gronie rodziny i przyjaciół, wiąże się często ze stresem, szczególnie jeśli przemawiająca osoba jest z natury nieśmiała. I chociaż mowa nie powinna być długa - 5 minut to optymalny czas - warto się do niej wcześniej przygotować i przemyśleć to, co chcemy powiedzieć. Pomocne jest wypisanie na kartce w punktach tematów, które mamy zamiar poruszyć, tak aby w razie konieczności móc na tę ukrytą kartkę zerknąć (otwarte czytanie jest nie na miejscu). Dobre przemówienie, to takie, które pomimo stresu będzie naturalne, zgodne z myślami i intencjami mówiącego. Słowa płynące prostu z serca, szczere życzenia, nawet jeśli wygłoszone drżącym z przejęcia głosem i nie do końca zgodnie z wcześniejszym planem, będą pięknym prezentem dla młodej pary.
29.06.2011










NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów
Komentarze (0)