Islam na gruncie polskim, czyli ślub tatarski
![]() ©iStockphoto.com konradlew |
Tatarzy są niewielką mniejszością. Szacuje się, że na terenie Polski mieszka ich mniej więcej 4,5 tysiąca, choć nie są to dane pewne. Ta ilość ma znaczenie przy zawieraniu związków - w małej społeczności dość ciężko jest znaleźć drugą połowę. Dawniej małżeństwa były swatane, a swaty potrafiły trwać miesiącami. Obecnie inaczej szuka się narzeczonych, choć oczywiście rodziny, jak to bywa, próbują wywierać presję na młodych. Często kontakty osobiste pomagają w poznaniu wybranki. Z pomocą przychodzą również spotkania lokalne, bale (zwłaszcza jeden, organizowany w Białymstoku, na święto Ramadan Bajram), koła młodzieżowe… A obecnie także i Internet, w którym można znaleźć międzynarodowy serwis randkowy specjalnie dla Tatarów.
W domu pana młodego
Nikah, bo tak nazywa się ceremonia zaślubin w Islamie, może nieznacznie różnić się w zależności od długości czy szerokości geograficznej. Wynika to z prostego faktu, że dostosowuje się ceremonię do lokalnych tradycji. Obrządek nie jest skostniały, czerpie z regionalności. Niemniej, kiedy pytam Tatarów, czy ich ślub różni się jakoś zasadniczo od innych ślubów w islamie, odpowiadają, kiwając z politowaniem głowami, że to "to samo. Dokładnie to samo".
Tatarzy bowiem, jako wyznawcy islamu, wpisują się w tradycję. Ich śluby różnią się znacznie od chrześcijańskich. Przede wszystkim, nie odbywają się w świątyni, a w domach. Prowadzi je imam, który, według obyczaju, najpierw odwiedza pana młodego. Imamowi towarzyszą inni mężczyźni. Tradycyjnie odbywa się skromny poczęstunek i rozmowy. Imam i żonaci mężczyźni przekonują młodego, że nie ma co żałować stanu kawalerskiego, opowiadają o zaletach życia w małżeństwie. Na końcu, kiedy czas wyruszyć do domu panny młodej, odbywa się krótka modlitwa i wszyscy przechodzą trzy razy naokoło stołu, trzymając się za ręce.
U panny młodej
Przed domem panny młodej wita się mężczyzn chlebem i solą. Zgodnie z inną przedwojenną tradycją, praktykowaną głównie na kresach, obsypuje się pana młodego zbożem, by żył w dostatku (obecnie ten zwyczaj spotyka się czasem na Białostocczyźnie). Właściwa uroczystość odbywa się w największym pokoju w domu, za stołem przykrytym białym obrusem, za którym siedzą imam i czterech wekilów, czyli świadków płci męskiej. Na stole stoi słodka sadoga, obecnie często zmieniana na tort weselny, chleb posypany solą (czasem z imionami młodych), szklanka wody, mleko i miód. Młodzi zaś stoją naprzeciw, wedle tradycji na skórze lub wojłoku, co ma zapewnić im szczęście i pomyślność.
Początek ceremonii to krótka modlitwa - czytanie fragmentów Koranu, po której następuje uroczysta mowa. Imam zwraca w niej uwagę na życie małżeńskie, udziela rad, podkreśla, że w każdym związku istnieją momenty lepsze i gorsze, oraz radzi, jak przezwyciężać trudne chwile. Mówi o życiu w wierze, wychowaniu w niej dzieci oraz o współżyciu z innymi ludźmi. Po oracji zostaje odmówiona modlitwa, po której małżonkowie łączą ręce i modlą się wraz z wekilami. Następuje pytanie, które znamy z wielu religii i kultur. Czy młodzi naprawdę chcą zawrzeć związek małżeński? Jeśli tak, wykonuje się symboliczny gest "zaharemienia" - nakrycia głowy panny młodej welonem - i odbywa się modlitwa. Młodzi stają się mężem i żoną.
Wśród modlitw następuje również wymiana obrączek, która kończy całą ceremonię. Przychodzi czas na życzenia - najpierw imama, potem rodziców i pozostałych gości - często z symbolicznymi podarkami, które kiedyś miały oznaczać ciągłość tradycji czy religii.
Tradycyjna nowoczesność
Warto tylko zaznaczyć, że opisana ceremonia jest dość tradycyjna. A zwyczaje powoli ewoluują, zmieniają się. Obecnie zdarza się, że nikah odbywa się w meczecie, co należy wiązać z wpływem tradycji chrześcijańskiej, w której ślub jest zawierany w uświęconym miejscu. Sam nikah jest zresztą nie tylko ceremonią, ale również kontraktem, który głównie zabezpiecza pannę młodą.
Para młoda nie wyróżnia się specjalnie wyglądem - kobieta ma na sobie zazwyczaj białą suknię, a mężczyzna garnitur. Musi mieć jednak obowiązkowo nakrytą głowę. Często używa się w tym celu tiumetiejki - nakrycia głowy tradycyjnego w Azji Środkowej, które jest częste wśród Tatarów. Istotną różnicą jest również język, w którym odbywa się ceremonia. Wbrew tradycji, nikah może być prowadzony zarówno po polsku, jak i w języku arabskim, choć najczęstszym, współczesnym rozwiązaniem jest prowadzenie ślubu w dwóch językach jednocześnie, choć kiedyś byłoby to nie do pomyślenia. Z jednej strony, może to świadczyć o zaniku wartości i tradycji religijnych, do niedawna jeszcze nienaruszalnych. Z drugiej jednak takie przenikanie się zwyczajów jest wyrazem bliskości. Bo przecież bardzo ważne w życiu jest odnalezienie złotego środka. I wydaje się, że Tatarzy polscy dokonali tej sztuki.
18.04.2011









NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów
Komentarze (0)