Suknia ślubna z klasą: i sexy, i subtelna...
Czy suknia ślubna może być sexy i subtelna zarazem? Czasem, oglądając katalogi sukien, można odnieść wrażenie, że różnie to bywa z subtelnością, ale sexy to nie tylko może być, ale wręcz nie może nie być. Seksowny strój jest dziś, co gorsza, rozumiany nieco zbyt dosłownie, można nawet powiedzieć, że bardzo bez polotu, wręcz prymitywnie - sprowadza się właściwie do anty-stroju, czyli po prostu do rozebrania. Gołe są już nie tylko ramiona, plecy, dekolty, ale na ślubach występują już panny młode niemal wręcz gołe do pasa, a czasem zupełnie od stóp do głów za sprawą sukni uszytej z koronki i tylko z tej jednej warstwy koronki, ewentualnie naszytej na tiul! Być może bardzo wiele panien młodych pragnie na swym ślubie przedstawić się głównie jako obiekt pożądania, dlatego oferta w sklepach jest tak ograniczona, ale przecież nie każda panna młoda cierpi na schorzenie zwane ekshibicjonizmem. Urodę i figurę można podkreślić nie tyle przez rozebranie i ukazanie swych kształtów w pełnej okazałości, ale przez odpowiednie ubranie. Seksowna suknia ślubna wcale zatem nie musi być prymitywna, na podkreślenie urody kobiecego ciała są bowiem naprawdę dobre i proste trzy sposoby - i wszystkie trzy z klasą:
Sposób pierwszy: materiał. Warto wiedzieć, że niezwykle seksowne są niektóre materiały, należą do nich przede wszystkim koronki i jedwabie. Prosta w kroju, oplatająca sylwetkę suknia ślubna wykonana z jedwabiu podkreśli delikatność ciała i ładnie się na nim ułoży. Podobne wrażenie sprawi suknia nawet nieco luźniejsza w kroju, ale której wierzchnią warstwę (ale naszytą na inną - nieprzezroczystą) stanowić będzie koronka - a im koronka będzie delikatniejsza, lżejsza, im więcej będzie jej warstw, tym mocniejszy efekt seksowności.- Sposób drugi: kształt. Jeśli nie poprzez materiał, na zmysły działać można przez krój sukni - jest to zwłaszcza rozwiązanie dobre dla panien młodych biorących ślub w chłodniejszej porze roku, w której założenie cienkiej i zwiewnej sukni może się skończyć zapaleniem płuc, ledwo po wkroczeniu na nową drogę życia. Suknia nie musi mieć wtedy wycięć, ani głębokich rozporków, wystarczy, że będzie wąska w talii, na ramionach delikatna, a jej spódnica nie będzie zbyt sztywna, by podczas ruchu suknia mogła podkreślać urodę ciała.
- Sposób trzeci: dodatki. Elementy wykończenia są często niedoceniane przez panny młode. Tymczasem suknia wykończona przy dekolcie zdobieniem z kryształków, czy w pasie wyszyta mieniącą się szarfą, przewiązana w talii paskiem w kontrastowym kolorze, który optycznie zwęża talię, gdy brzegi rękawków i dół sukni obszyte są śliczną delikatną koronką lub gdy zwieńczeniem sukni jest element dekoracyjny w formie girlandy kwiatów na jednym ramieniu, zwracający uwagę na ładny kształt szyi - taka suknia nie może nie podkreślić ładnej kobiecej sylwetki, a przy tym nic nie musi odkrywać, w żadnym razie nie musi być dosłownie seksowna, by jednak być seksowna, kobieca i - co najważniejsze - w dobrym guście.
16.11.2010








NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów
Komentarze (0)