Nie przesadzaj z leczeniem przed ślubem
Schorzenia wcześniej wykryte, łatwiej wyleczyć - podkreślają lekarze. Z drugiej jednak strony coraz częściej przyznają, że zbyt dużo badań nie tylko nie pomaga w wykryciu chorób, ale wręcz może być szkodliwe, podobnie jak zbyt dużo rozmaitych kuracji i leczenia. Na pewno warto dbać o siebie i co najmniej starać się sobie jak najmniej szkodzić - a jeszcze lepiej: zawsze starać się sobie pomóc. Niemniej umiar powinien rządzić wszystkim, także podejściem do własnego zdrowia - oto, dlaczego...
Panna młoda hipochondryk?
Ze względu na żywotne interesy rozmaitych wielkich koncernów, zasypywani jesteśmy reklamami środków farmaceutycznych, zabiegów medycznych, a nawet kosmetyków o właściwościach już nie tyle upiększających, co wręcz leczniczych. Nabrać więc można bez trudu przekonania, że wskazane jest dbanie o siebie za pomocą wszelkich tabletek, maści i zabiegów, a nawet, że bez nich można sobie tylko zaszkodzić. Co więcej można nawet nabrać gorszego przekonania: że właściwie każdemu coś dolega i to "coś" należy leczyć. Bo słuchanie o chorobach ma w sobie coś z autosugestii, im więcej i lepiej zna się symptomów choroby, tym bardziej się je odczuwa. A wtedy już tylko o krok od naprawdę poważnej choroby - hipochondrii. Całkiem jak bohater książki Jerome K. Jerome "Trzech panów w łódce nie licząc psa", który wybrał się do czytelni, sprawdzić, co też może mu dolegać: "Pamiętam, jak raz poszedłem do Muzeum Brytyjskiego, bo chciałem zapoznać się ze sposobami leczenia pewnej, drobnej zresztą, dolegliwości... Bezmyślnie przewracałem kartki i ni stąd, ni zowąd zacząłem studiować choroby. Choroby w ogóle. Nie pamiętam już, w której z nich pogrążyłem się najpierw. W każdym razie był to jakiś straszliwy, siejący spustoszenie dopust boski - i zanim przebiegłem połowę wykazu "objawów ostrzegawczych", zdałem sobie jasno sprawę, że się ta zmora do mnie przyplątała. Przez chwilę siedziałem bez ruchu, zmrożony przeraźliwym strachem. Potem z rozpaczliwą rezygnacją zacząłem znów przewracać kartki. Zatrzymałem się na gorączce tyfoidalnej... przeczytałem objawy... Odkryłem, że jestem chory na tyfus - musiałem go mieć dobrych kilka miesięcy nic o tym nie wiedząc. Ciekaw byłem, co jeszcze mnie gnębi. Dojechałem do tańca świętego Wita i wyszło na jaw, że - jak się tego spodziewałem - święty Wit też mnie nie ominął." Potem postanowił przestudiować, co jeszcze mu dolega i to w porządku alfabetycznym i - co łatwo zgadnąć - przekonał się, że ma symptomy dosłownie wszelkich ciężkich chorób opisanych w leksykonie, za wyjątkiem puchliny kolan i to tylko dlatego, że tę miewały jedynie panny służące i to wtedy, gdy za dużo klęczą.
Jak się leczyć z leczenia
Tymczasem liczne panele medyków wskazują, że rośnie odsetek osób zapadających na ciężkie choroby z powodu stosowania przez nie niektórych środków uchodzących za leczące i dopiero ich odstawienie naprawdę pomaga. Czego więc zalecają unikać? Przede wszystkim zbyt częstego prześwietlenia, wystawianie się na promienie Rentgena zwiększa bowiem ryzyko chorób nowotworowych. Ponadto testów inwazyjnych - pobierania tkanek itp. nawet badania krwi nie powinno się zbyt często stosować, bo istnieje przecież ryzyko zakażenia. Wreszcie i licznych tabletek - choć niemal już powszechne stało się przyjmowanie suplementów diety, nie należy zapominać, że są to substancje sztuczne, często zawierające dodatki dla organizmu bardzo niebezpieczne - jak na przykład aspartam, które się odkładają, kumulują i mogą powodować różne schorzenia - od lżejszych - jak tycie i migreny po ciężkie, jak nawet choroby nowotworowe. Uważać też jednak należy nie tylko z samoleczeniem się, ale nawet z leczeniem u doktora - w myśl znanej zasady, że "jeśli pójdziesz z bolącym palcem do chirurga, będzie chciał amputować rękę". Powszechnie stosowane jest na przykład przez lekarzy w Polsce i na świecie zapisywanie antybiotyków jako remedium na nawet lekkie zaziębienia. Tymczasem antybiotyki nie tylko nie pomagają w takich wypadkach, ale też bardzo obciążają organizm, szkodzą systemowi odporności, niszczą naturalną florę bakteryjną i powodują zakażenia m.in. przewodu pokarmowego oraz są przyczyną uodparniania się i coraz groźniejszych mutacji wirusów.
Problem z leczeniem się trafnie ujął Mark Twain: "Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić". Zamiast więc ulegać wszelkiej medycznie zorientowanej reklamie, która zaleca połykanie sterty leków, smarowanie się leczniczymi mazidłami i przeprowadzanie licznych testów, lepiej nabierz do swego zdrowia nieco dystansu: jedz jak najwięcej żywności niebarwionej i niezaprawianej smakowo, zamiast witamin w tabletkach przyjmuj je w żywności. I nabierz pozytywnego nastawienia do świata - bo - jak wykazali badacze - optymizm leczy najlepiej, więc radośni narzeczeni są na najlepszej drodze do dobrego zdrowia.
29.06.2010








NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów
Komentarze (0)