Ślub w starożytnym Rzymie

Między ślubnymi zwyczajami starożytnej Grecji i Rzymu istnieje wiele podobieństw, stąd czasem wydaje się, że były to niemal te same kultury. Jednak różnice w przygotowaniach do ślubu oraz w samej ceremonii są znaczne i one także wpłynęły na naszą kulturę. I także - na szczęście - tylko w ograniczonym zakresie...

Kobieta w starożytnym Rzymie

Kobietą w starożytnym Rzymie zostawała już dziewczynka - bo, podobnie jak w kulturze greckiej, zaręczano i wydawano za mąż już 12 letnie dzieci. Warto wspomnieć, że los dziecka płci żeńskiej w starożytnym Rzymie mógł być naprawdę przykry - dość częstą bowiem praktyką było pozostawianie niechcianych niemowląt na ulicach, by tam zmarły i nie stanowiły kłopotu dla swoich rodziców. Gdy w Rzymie pojawili się chrześcijanie, zabierali oni z ulic porzucone dziewczynki i opiekowali się nimi, stąd pierwotnie religia chrześcijańska w Rzymie określana była jako "religia kobiet". Natomiast dziewczynka, którą rodzice zdecydowali się wychować mogła nawet chodzić do szkoły i to - w Rzymie - koedukacyjnej, gdzie uczyła się do wieku lat 12 - wtedy stawała się - zgodnie z ówczesnymi normami - gotowa do małżeństwa.

Zaręczyny i ślub w starożytnym Rzymie

Kilkunastoletnią dziewczynkę za mąż wydawał jej ojciec, odmiennie jednak od zwyczajów panujących w Grecji, mężem zostawał także młody chłopak, małżonkowie byli mniej więcej w tym samym wieku, a zawarcie małżeństwa uzgadniane było przez ojców obu stron. W ramach zaręczyn kobieta otrzymywała monetę lub żelazny pierścień. Gdy już wszystko ustalono, zawierano małżeństwo - bez udziału urzędów czy kapłanów, ale wolno się było pobierać jedynie osobom z tym samych warstw społecznych. Nic też dziwnego, że o miłości często w ogóle nie było mowy. Istniały dwa rodzaje umowy małżeńskiej: albo kobieta przechodziła pod władzę rodziny męża, albo pozostawała zależna od ojca i miała prawo dziedziczenia po nim. Ceremoniał ślubu opierał się na ślubowaniu złożonym przy świadkach, podczas którego panna młoda (zawsze w pomarańczowym welonie) wypowiadała słowa "Gdzie ty, Gajuszu, tam ja, Gaja", a mężczyzna przenosił ją przez próg domu.

Żona w Rzymie

Noc poślubna i w ogóle miłość małżeńska była często dla kobiety przykra, choćby z tej racji, że w starożytnym Rzymie nie zwracano uwagi na uczucia kobiety, a nawet dawanie przyjemności kobiecie uważane było za niechlubne, za przynoszące mężczyźnie ujmę. Domem rządził mężczyzna. W zależności od czasów kobieta w małżeństwie miała mniej lub więcej ograniczeń - stały pozostawał jedynie zakaz picia wina - jego złamanie karano nawet śmiercią kobiety. W okresie cesarstwa, czyli czasach imperialnych, od kobiet oczekiwano zrodzenia co najmniej trzech synów. Czasem na zdradę przymykano oczy, w innych czasach karano bardzo surowo - nawet śmiercią. Mężczyźni także mieli obowiązki - zwłaszcza wojenne, ale ich życie było o wiele swobodniejsze - podobnie jak w starożytnej Grecji, korzystanie z usług kobiet lekkich obyczajów nie było uważane za hańbiące - jedyną hańbą mogła być miłość do takiej kobiety.

  • Miłość - zdaje się - nie była w świecie antycznym w specjalnym poważaniu. Nic dziwnego, że gdy Rzym upadł, na jego gruzach zakwitł świat chrześcijański, który opiera się właśnie na miłości.


22.06.2010

NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów

Komentarze (1)

Twój podpis:
Twój komentarz:

~angelika88 26.08.2011
Komentarz usunięty
Szukaj
Newsletter
Katalog firm ślubnych
Katalog firm slubnych
Dodaj ogloszenie
modernform

Slubowisko Fulara & Żywczyk
Pomorski Serwis Slubny
PlanowanieWesela.pl