Ślub w antycznej Grecji
![]() ©iStockphoto.com konradlew |
Antyczne zaręczyny
Panny młode były na ogół bardzo młode w starożytnej Grecji. Ojcowie wydawali je za mąż najczęściej w wieku 14 lat, ale zdarzało się, że nawet w wieku 12 lat i to oni wybierali dla swych córek kandydatów na męża. Można powiedzieć, że współczesny zachodni zwyczaj prowadzenia panny młodej do ołtarza przez jej ojca, praktykowany głównie podczas ceremonii protestanckich, swymi korzeniami sięga właśnie aż do starożytnej Grecji. Ceremonia małżeństwa poprzedzona była - jak i u nas - formalnymi zaręczynami - trochę inaczej wyglądały one jednak niż współcześnie. Dla przyszłego męża była to przede wszystkim okazja do obdarowania ojca narzeczonej podarkami, a z drugiej strony - do przedyskutowania zakresu posagu, jaki mu się należał od przyszłego teścia. W ogóle status kobiety w starożytnej Grecji nie był specjalnie wysoki, delikatnie mówiąc - często kobiety uważano za gorsze, a nawet za "najdziksze zwierzęta". Gdyby nie fakt, że opinia publiczna bardzo nieprzychylnym okiem patrzyła na nieżonatych mężczyzn, być może - jak twierdzą niektórzy historycy - mężczyźni za wszelką cenę unikaliby małżeństwa. Warto jednak zauważyć, że "opinia publiczna" to nie byt tajemny, ale grupa ludzi wypowiadająca sąd - a w tej grupie jest wiele kobiet! Wydaje się, że antyczne kobiety po prostu umiały odpowiednio nastawić mężczyzn do małżeństwa, współczesne kobiety na pewno mogą wziąć z nich przykład.
Antyczny ślub i wesele
Ślub był ceremonią religijną, na którą składała się m.in. rytualna kąpiel w "świętym źródle". Zabawa weselna była natomiast wyjątkowa pod tym względem, że kobiety i mężczyźni - choć tylko przez ograniczony czas - mogli bawić się razem, bo w starożytnej Grecji wspólne zabawy nie istniały - co po raz kolejny pokazuje naprawdę przykry los kobiety w Antyku. Także później - już w małżeństwie - kobieta - często dwukrotnie młodsza od męża (bo mężczyźni żenili się na ogół po trzydziestce), była osamotniona, nawet mieszkała bez męża w osobnym pokoju. Wesela organizowane były dla niewielkiego grona rodzinnego i przyjaciół, a - jak wspomniane wyżej - kobiety i mężczyźni bawili się na nich osobno, tylko chwilę razem. Wreszcie pan młody przenosił pannę młodą przez próg, co nie miało być tylko miłym zwyczajem, ale było po prostu czynnością rytualną! Czynione było jako znak, by małżonka miała posłuch u bóstw rządzących domem. Można odnieść wrażenie, że panna młoda a potem żona traktowana była w starożytnej Grecji wręcz jak mebel - zakupiony za podarki, przeniesiony do domu, zamknięty w osobnym pokoju i służący do zrodzenia legalnego potomstwa, mający cały czas przebywać w domu, pozbawiony radości bliskości męża, który - w dodatku - bardzo często był niewierny.
- Los antycznej kobiety nie był godny pozazdroszczenia i nic dziwnego, że chrześcijaństwo - traktujące kobietę jak równą mężczyźnie - tak szybko i trwale wyparło zwyczaje antyczne. Zostało z nich parę zabawnych tradycji ślubnych i tylko tych najmilszych...
17.06.2010










NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów
Komentarze (0)