Dzień - nie dla prawdziwych - kobiet
![]() ©iStockphoto.com lisegagne |
Nie wszystkie kobiety są nasze...
Powiadają, że "wszystkie dzieci są nasze" - jest w tym pewne uproszczenie - ale chodzi o to, że każdy dorosły ma moralny obowiązek troszczyć się o dzieci, nawet cudze, gdy np. widzi, że są w niebezpieczeństwie czy też, że się zachowują nierozsądnie. Z kobietami nie jest tak prosto - a nawet jest wręcz odwrotnie. Kobieta jest na tyle świadoma, że potrafi wybrać sobie mężczyznę, który zostanie jej mężem i na którego będzie mogła liczyć. Jest to relacja indywidualna i intymna. Obcy mężczyźni nie muszą się o nią troszczyć i uważać, że maja do tego prawo. Tymczasem tzw. "święto kobiet" jest anty-indywidualne. Ono zakłada, że wszystkie kobiety tego dnia mogą być (a może nawet muszą) przez każdego mężczyznę w jakiś sposób uszanowane. Bo ona jest kobietą, a on jest mężczyzną. Nic bardziej mylnego: każda kobieta jest inna, a prawdziwa dama chce być uznawana za wyjątkową, więc identyfikacja przez płeć jest dla dla niej po prostu upokarzająca. I żaden prawdziwy mężczyzna nie chciałby, by, z racji jakiegoś "święta", jego narzeczona była zaczepiana przez kolegów z pracy...
Święta i... po świętach
Prawdziwym mężczyznom zdradzę też pewien sekret: kobiety mają bardzo dobrą pamięć - zwłaszcza do spraw sercowych. Będą więc dobrze i długo pamiętać każde brzydkie zachowanie, bo to je bardzo rani. Jeśli więc chcecie uszanować swą narzeczoną, lepiej nie zakładajcie, że wystarczy 8 marca być dla niej miłym, a 7 i 9 i przez inne dni marca i roku być takim sobie. Tymczasem to jest właśnie typowe dla tego "święta" - mężczyzna "odrabia" szacunek, bo ona jest kobietą, a potem następuje dzień jak co dzień. W ten sposób kobieta zapamięta zwłaszcza tę przykrość sprawioną jej przed i po, a winić będzie - nie bez racji - właśnie obchody 8 marca.
Będą Was kusić, że 8 marca to okazja do wyrażenia wdzięczności kobiecie za jej uczucia, trudy, starania etc. Jeśli jednak chodzi o okazje, to są znacznie lepsze - związane z Waszą miłością, Okazje Prawdziwe: jej urodziny i imieniny, rocznica Waszego spotkania, zaręczyn, a potem każda rocznica ślubu, a nawet rocznice drobnych, a ważnych dla Was wydarzeń. Żadne "święto kobiet" nie może się równać z obchodami rocznicy Waszego poznania się, bo nie ma prawdziwej kobiety, na której nie zrobiłoby wrażenia, że jej narzeczony tak ceni sobie pamięć o tym spotkaniu!






