Nadzieja małżonków...
![]() ©iStockphoto.com TriggerPhoto |
Zamiast więc ufać zabobonom, narzeczonym, przygotowującym się do Sakrament Małżeństwa, Kościół katolicki przypomina, że ufność swoją mają pokładać w Bogu. Nie w złudzeniach przepowiedni wróżbitów czy astrologów, a nawet nie w prognozach ekonomicznych wygłaszanych przez różnego rodzaju ekspertów.
Aby Nowa Droga Życia była udana
Wprawdzie - jak szczególnie przypomina Kościół z początkiem nowego roku - "Słowo stało się ciałem" i Boże królestwo zamieszkało już wśród nas, ale każdy człowiek jest osobiście odpowiedzialny za przyjęcie go w swoim życiu. I - jak podkreślił papież Benedykt XVI na początku stycznia 2010 - z tej odpowiedzialności wynika właśnie, jaki będzie nowy rok, całe nasze życie. I cała Nowa Droga Życia. Ten czas będzie o tyle dobry, o ile najpierw narzeczeni, a potem małżonkowie podejmą wysiłek, by takim go uczynić. Dzień po dniu, w każdej chwili, oboje. I zamiast zdawać się na złudzenia przepowiedni, które mają niejako za małżonków sprawić, że związek będzie pełen sukcesów, mają sami się o to postarać. A przecież osoby zapewniające, że znają przyszłość - potrafią też poradzić parze, by za nic się nie wiązała, bo wróżka już widzi jego lub ją z kimś innym. Takie przepowiednie mogą związek zniszczyć i zniewolić zakochanych, by nie podejmowali działań, skoro wróżbita im tak zalecił. Kościół zaleca natomiast, by wykazali się odwagą życia ludzi wolnych, nie znających przyszłości, ale ufających, że Bóg ich nie opuści. Bo miłość rodzi wolność, nie ma miłości tam, gdzie jest przymus kochania, lub przymus niekochania, niewiara, że związek może się nie udać.
Błogosławieństwo małżonków
We wszystkich podjętych staraniach małżonkowie nie są jednak pozostawieni sami sobie. Nie na wszystko przecież mają wpływ. I dlatego nie tylko od nich zależy, czy związek przetrwa. A mniej jeszcze - rzecz jasna - od wróżów. A jednak przez fakt, że związek rozpoczyna się Sakramentem Małżeństwa - podczas którego kobieta i mężczyzna nie tylko składają sobie uroczystą przysięgę, ale przede wszystkim modlą się i zapraszają do swego związku samego Boga, a także otrzymują Boże błogosławieństwo - małżonkowie otrzymują na nowej drodze wielkie wsparcie.
Skoro sam Bóg im błogosławi i o nich pamięta, nie wypada wypytywać się na dokładkę jeszcze i u wróżów, co też oni sądzą o związku.







