Post przed ślubem
![]() ©iStockphoto.com pcatalin |
Kto się zachwyci pięknem świata (a osobom zakochanym zachwyt ten przychodzi jakby łatwiej i zdarza się częściej), musi przyznać, że świat ten został przez Boga urządzony nie tylko ślicznie, ale przede wszystkim doskonale. Wiara chrześcijańska, która ma ulepszać, pomagać w stawaniu się coraz bliższym ideału, także doskonale kształtuje człowieka i stanowi wsparcie nie tylko dla poprawy jego kondycji duchowej ale i cielesnej. Dwa razy w roku wierni zachęcani są do podjęcia wyrzeczeń oraz w tych wyrzeczeniach są wspierani: w Adwencie oraz w Wielkim Poście - czyli w tygodniach poprzedzających wielkie wydarzenia roku liturgicznego - Święta Bożego Narodzenia oraz Wielkiej Nocy. Oba okresy są czasem oczekiwania oraz okazją do głębszego zastanowienia się nad swoim człowieczeństwem, jakością życia i do zawalczenia o odejście od tego, z czym chce się zerwać, pracy nad tym, co chciałoby się w życiu poprawić. W obu tych okresach zachęca się zatem wiernych do podjęcia postu i wstrzemięźliwości.
Postu narzeczeni nie powinni jednak mylić z dietą, choć teoretycznie oba polegają na tym samym, zasadniczo się różnią i dzięki tej różnicy ich efekty są całkowicie odmienne. Jak post czyniony jest dla Boga, tak dieta - dla człowieka, jak więc pierwszy wypływa z pobudek wzniosłych, tak druga - z egoistycznych. Nic też dziwnego, że post, którego celem nie jest samo odchudzenie się, na ogół prowadzi do schudnięcia, a dieta, która z odchudzania czyni centrum życia, prowadzić może w najlepszym przypadku do głębokiej irytacji, najczęściej zaś do uzależnienia od jedzenia czy odchudzania (bulimii lub anoreksji). Post jest skuteczny, bo podstawę jego podjęcia stanowi zobowiązanie wobec samego Boga, podczas gdy o aż nazbyt częstej nieskuteczności diety decyduje właśnie to, że jest ona podejmowana dla samego siebie, czyli istoty niestety niedoskonałej. Gdy bowiem cel jest wzniosły, gdy czynność ma głębszy sens, wyrzeczenia stają się przyjemniejsze i łatwiej jest w nich wytrwać. Zamiast zatem niepotrzebnie nadmiernie przejmować się swoją wagą, warto skupić się na proponowanych w religii ćwiczeniach duchowych, dla których odmówienie sobie jedzenia jest tylko dodatkiem. Wtedy przekonacie się, że poprawi się nie tylko Wasz duch ale i ciało.
do góry





