Ślubny niezbędnik w torebce panny młodej

Torebka ślubna musi być bardzo elegancka, bo na tak elegancką uroczystość jak ślub i wesele nie można przecież wybrać rzeczy niewystarczająco stylowej. Suknia ślubna też będzie elegancka i nie będzie do niej pasować torebka codzienna. Skoro to już jest ustalone i pewne, warto zauważyć, że wszystkie eleganckie torebki - bez względu na ich wygląd, styl i cenę - mają jedną wspólną cechę: otóż każda elegancka torebka jest mała. A mała torebka to niestety ogromne wyzwanie dla każdej prawdziwej kobiety! Jak zmieścić w maleńkiej torebce wszystkie najważniejsze rzeczy? Jak się w nią spakować, gdy codziennie kobiety ze wszystkimi rzeczami nie mogą się pomieścić w nawet naprawdę wielkie torby-wory lub torby-walizki - z jakiegoś powodu tak ostatnio modne??! Najprostsza i jednocześnie najbardziej oczywista odpowiedź brzmi: trzeba ograniczyć przedmioty, które zamierzasz do ślubnej torebki włożyć i to ograniczyć je do naprawdę niezbędnego minimum. Jeśli nadal nie możesz się spakować ze wszystkimi niezbędnymi przedmiotami, mam dobrą i zła wiadomość. Dobra jest taka, że wystarczy zerknąć do mojego poradnika, by sobie poradzić z tym wyzwaniem. A niedobra wiadomość jest taka, że od tej listy niestety nie ma odstępstw, żadnej dowolności, ani pola do popisu (z jednym drobnym wyjątkiem):
- Szminka - oczywiście tylko ta, którą umalujesz usta w dzień ślubu. Nie warto brać ze sobą innych kosmetyków do makijażu - jak tuszu do rzęs, cieni do powiek czy różu do policzków, kremu i kremu z filtrem słonecznym, mgiełki do spryskania twarzy, lakieru do włosów w tej wielkiej butelce, gdzie 30 proc. jest gratis... Minimum to minimum.
- Puder - najlepiej w kamieniu i odpowiedni do pory roku - nieco ciemniejszy latem - bo każdy się trochę opala - i nieco jaśniejszy zimą, bo każdy zimą nieco blednie (uwagi nie dotyczą osób, które przez cały rok są jednakowo ciemno opalone w solarium).
- Lusterko - żeby sprawdzić swój wygląd przed sesją zdjęciową, by poprawić makijaż lub uczesanie, żeby upudrować nosek. Lusterko musi być maleńkie i nie zniszczone, by wszystko było w nim dobrze widać.
- Chusteczki - ratunek na wzruszenia, zaziębienia i zabrudzenia - przypadłości własne i pana młodego - nie ma pary młodej, która by tych wszystkich spraw uniknęła podczas ceremonii ślubu.
- Tabletka na ból głowy - z zastrzeżeniem, że jest to pozycja, z której można zrezygnować - oto jest wspomniany drobny wyjątek. Stres, emocje mogą spowodować dolegliwości, warto więc mieć pod ręką jakiś lek.
- Grzebień - nawet jeśli fryzura jest tak sztywna jakby włosy zamieniły się w druty - bo może spadnie deszcz i spłucze wszystkie utrwalające lakiery? Nawet jeśli włosy są zakręcone a fryzjer powiedział, by loków za nic nie czesać - oczywiście ma rację - ale i loki mogą się wyprostować i włosy wyglądać smętnie - uczesanie na pewno poprawi ich wygląd.
- Plastry - na otarcia od nowych nigdy wcześniej nie noszonych butów ślubnych, które naprawdę rzadko bywają wygodne. Przecież drobne otarcia nóg nie mogą zepsuć weselnej zabawy i przeszkodzić w przetańczeniu własnego wesela!





