Czy jesteś panną młodą z piekła rodem?
2 października 2007
Serial Panny młode z piekła rodem cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Oglądanie narzeczonych, które zamiast cieszyć się ślubem niemiłosiernie stresują siebie i całe swoje otoczenie naprawdę wciąga! Trudno jest uwierzyć, że można się tak zachowywać, prawda?
Panna z piekła rodem to kobieta, która z miłej i sympatycznej osoby nagle przepoczwarza się w egoistyczną i wiecznie niezadowoloną narzeczoną, dla której ślub jest wydarzeniem-sprawdzianem wytrzymałości rodziny i znajomych, a także narzeczonego na jej kaprysy, zmienne humory i nieustanne niezadowolenie.
A może sama masz zadatki na taką pannę młodą? Sprawdź w naszym teście i przekonaj się, czy nie czas już trochę sobie i innym trochę odpuścić:
Pytanie 1
To już ostatnia przymiarka sukni a te 5 kilo, które obiecałaś zrzucić na siłowni, uniemożliwia krawcowej zasznurowanie gorsetu. Co robisz?
- Wciągasz brzuch i myślisz tylko o tym, że suknia będzie pięknie opinać ciało i podkreślać jego krągłości!
- Prosisz krawcową, by nieco poluźniła gorset, a po przymiarce zaopatrujesz się w wyszczuplającą bieliznę.
- Denerwujesz się na swoją krawcową, w końcu wykazała kompletny brak kompetencji przygotowując zbyt ciasną suknię!
Pytanie 2
Narzeczony przyznaje, że jego wieczór kawalerski odbędzie się w noc poprzedzającą ślub, tak jak wieczór jego ojca. Obawiasz się, że następnego dnia po zabawie może mieć kaca i zepsuć swą miną wszystkie ślubne fotografie. Co zrobisz?
- Pójdziesz prosto do najbliższego baru i sama się też upijesz - w końcu, jeśli on może mieć kaca, to czemu Ty nie?
- Poprosisz jego najbliższego przyjaciela, by był odpowiedzialny za Twojego narzeczonego i jego pojawienie się na czas w dzień ślubu, a potem zajmiesz się sobą.
- Dotąd będziesz go męczyć prośbami, aż wreszcie zgodzi się zakończyć zabawę przed godziną 22, a w trakcie imprezy - dzwonić do Ciebie co pół godziny byś mogła być pewna, że nie jest pijany.
Pytanie 3
Podczas składania przysięgi małżeńskiej, Twój mały siostrzeniec nagle postanawia bawić się w wyścig po kościele. Niestety jego mama nic nie robi, by go uspokoić. Co robisz?
- Starasz się ignorować hałas, który powoduje i przekrzykujesz go słowami przysięgi.
- Porozumiewawczo patrzysz na swą druhnę, która sprawnie zatrzymuje siostrzeńca i znika z nim w głębi kościoła.
- Rzucasz bukietem na podłogę, nakazujesz fotografowi, by przestał robić zdjęcia, potem łapiesz dziecko za rękę i mimo jego krzyków i łez wyprowadzasz z kościoła.
Pytanie 4
Bliska przyjaciółka właśnie Ci oznajmiła, że nie może przyjść na Twój wieczór panieński, bo musi być na ślubie członka rodziny. Jak sobie radzisz z tym zawodem?
- Nie przejmujesz się, w końcu inni przyjdą, więc nie ma sprawy.
- Mówisz jej, że bez niej to nie to samo, a podczas przyjęcia nagrywasz na jej sekretarce chóralne wykonanie ulubionych przebojów.
- Krzyczysz na nią, sprawiasz, że czuje się winna i skreślasz ją z listy gości na weselu, w końcu co z niej za przyjaciółka, skoro stawia rodzinę przed Tobą?
Pytanie 5
Twój narzeczony zaprosił na ślub swoich kolegów z pracy, w tym tę prześliczną blondynkę, asystentkę, której Ty nie możesz znieść. Jak reagujesz?
- Wzruszasz ramionami i starasz się tym nie przejmować, lepsze to niż teraz się kłócić z narzeczonym, może uda Ci się nawet ją zignorować w dzień ślubu.
- Jesteś łaskawa, bo zdajesz sobie sprawę, że w dzień ślubu, to Ty będziesz najpiękniejsza na weselu, zwłaszcza w tej zabójczo pięknej sukni ślubnej, którą wybrałaś!
- Żądasz od przyszłego męża, by wybrał - ona albo Ty, przy okazji sprawdzasz też jego emaile i smsy, by sprawdzić, czy nie są parą.
Wyniki testu
Większość odpowiedzi a:
Czy Ty się w ogóle czymś przejmujesz? Może jednak jesteś trochę zbyt pobłażliwa? Na pewno warto jest zachowywać spokój w każdej sytuacji, nie można jednak przesadzić z nonszalancją.
Asertywność nie musi oznaczać, że będziesz złośliwa czy apodyktyczna, ale że potrafisz pokazać, na czym Ci zależy. Postaraj się zrobić to grzecznie, spokojnie i rzeczowo.
Prawdopodobnie chciałabyś być nieco bardziej pewna siebie, ale obawiasz się, że zaczniesz być postrzegana jakbyś była z piekła rodem - więc zdecyduj, co dla Ciebie jest naprawdę ważne i znajdź sposób na okazanie tego, bez obrażania uczuć innych.
Większość odpowiedzi b:
Gratulacje! Jesteś normalnym człowiekiem - nie idealnym, ale zdolnym do zaakceptowania swych wad. Wiesz, że sprawy nie zawsze idą dobrze i że czasem planowanie dnia ślubu jest niezwykle stresujące, ale sobie z tym radzisz.
Wiesz, że najważniejsze na ślubie to dobrze się bawić i zawsze pamiętasz, co jest najważniejsze w tej ceremonii. Jeśli więc coś pójdzie nie tak, najważniejsze jest, by usłyszeć i powiedzieć sakramentalne "tak", a nie to, czy suknia świadkowej będzie idealnie pasowała do wystroju sali weselnej!
I jeśli uda Ci się tę postawę przenieść do Waszego wspólnego małżeńskiego życia, na pewno sobie poradzisz!
Większość odpowiedzi c:
Ojej! Za późno, zachowujesz się jakbyś była z piekła rodem! Żal nam Twego przyszłego męża, nie mówiąc o przyjaciołach i rodzinie, którzy na samą myśl, że zadzwonisz, dostają zimnych potów.
Spokojnie! Dzień ślubu ma być niesamowity, z pewnością, ale nie warto dlatego poświęcać wszystkich znajomości, ani rujnować swego zdrowia, by mieć super album ślubny!
Zastanów się, co jest najważniejsze tego dnia, a jeśli dojdziesz do wniosku, że najważniejsze jest odpowiednie usadzenie gości, najwyraźniej zupełnie zapominasz, po co ta uroczystość w ogóle jest organizowana...
02.10.2007








NOWOŚĆ na weddingtv.pl - dodawaj komentarze do naszych artykułów
Komentarze (0)